Triumf Anglików – wielkie emocje ostatniego dnia Mistrzostw

Finał – relacja z kortu:

Na początku zagrają Chris Simpson z Anglii z Lucasem Serme z Francji.

Klub wypełniony po brzegi, w Kahunie i czuć gorące emocje u wszystkich, zaczynamy!

Długie wymiany z obu strony na początku, obaj zawodnicy utrzymują bardzo wysokie tempo, ale to Simpson obejmuje prowadzenie 5-0.

WOW! Wydaje się, że wymiany nie ma mają końca i są już straszne! Aż trudno uwierzyć, że można nie popełniając błędów można grać tak długo.

Serme zaczął gonić, ale Simpson wydaje się być spokojny o zwycięstwo przy prowadzeniu 7-2.

Simpson gładko prowadzi grę, chociaż Serme przebudził się na końcu, ale i tak Anglia ma pełną kontrolę gry i wygrywa 11/4.

Anglia prowadzi 1-0 dzięki pięknemu zwycięstwu Simpsona 11/4 11/1 11/3.

Gaultier kontroluje grę w drugiej kwarcie i prowadzi 11/7 11/7.

Willstropowi udaje się wygrać trzecią kwartę 11/4, ale i tak Gregory grając perfekcyjnie odgrywa się na nim 11/1 w czwartej kwarcie.

Następny mecz, Geoffrey Demont chce zbudować sukces na podwalinach wygranej Generała, czy Tom Richards poprowadzi Anglię do zwycięstwa?

Richard wydaje się być spokojny o zwycięstwo i tak właśnie jest. Wygrywa 11/8 11/6 11/2

I tak kończą się Drużynowe Mistrzostwa Europy w Warszawie. Jakie są „na gorąco” opinie na temat imprezy?

Tomasz Banasiak, prezes Polskiej Federacji Squasha

Organizacja Turnieju w Warszawie przekroczyła nasze oczekiwania z powodu ogromnego  zainteresowania. Każdego dnia na meczach były tłumy kibiców. Oglądaliśmy squasha na najwyższym europejskim poziomie, na kortach można było zobaczyć wielu liderów europejskich rankingów. Poziom sportowy Mistrzostw oceniam jako najwyższy w historii imprez w Polsce. W tym kontekście czuję niedosyt, że Reprezentacja Polski zagrała poniżej oczekiwań. Jestem jednak przekonany, że dali z siebie wszystko. Uczucia towarzyszące ich grze nie są determinowane przez wynik sportowy, a tym, że reprezentowali Polskę na wielkiej międzynarodowej imprezie. Chciałbym, aby te uczucia pozostały z nimi na zawsze. Przedstawiciele Europejskiej Federacji Squasha i wiele innych osób z którymi rozmawiałem dzieliło się ze mną znakomitymi opiniami na temat organizacji Turnieju. Dziękuję bardzo komitetowi organizacyjnemu Mistrzostw, w którym liderami byli przedstawiciele Kahuny, za znakomitą organizację Turnieju.

Sławomir Nowisz, menadżer Kahuny

To była ciężka praca, ale cieszę się, że przyniosła bardzo dobre rezultaty, które pozytywnie wpłyną na rozwój squasha w Polsce i nasz klub. Nasz zespół czuł, że robimy coś bardzo ważnego, że się rozwijamy, że mamy aspiracje. Bardzo miło było nam słyszeć pochwały zawodników i przedstawicieli Federacji. Oby więcej takich imprez w Polsce i naszym klubie. Teraz wiemy, że możemy gościć u siebie najlepszych zawodników na świecie.

Tomas Hrazsky, dyrektor Drużynowych Mistrzostw Europy w Squashu

To była pierwsza impreza tak wysokiej rangi w Polsce. Przyjechały na nią najlepsze europejskie drużyny,  każdy mecz był dobry, każdy poziomem przekraczał to, co na co dzień można zobaczyć na polskich kortach. Organizacja super, goście bardzo chwalili też jedzenie. Poziom sędziów był odpowiedni, co spowodowało, że podczas Turnieju nie było żadnych większych problemów. W szkolnej skali oceniam go na 5 z małym plusem.

Ze sportowego punktu widzenia miłym zaskoczeniem jest postawa Reprezentacji Szkocji – walczyli jak lwy i dzięki temu stanęli po raz pierwszy od dawna na podium. Niemcy wyjeżdżają niezadowoleni, ale byli blisko trzeciego miejsca.